Dziś wpis typowo dla kobiet.

Otóż nie znam kobiety, która chociaż raz w życiu nie stanęła przed swoją szafą ze słowami na ustach: „nie mam się w co ubrać”.

Odpowiedzią na ten problem może być szafa naszego partnera. Czemu tam nie zajrzeć i nie spróbować trochę pokombinować? Zaraz Wam powiem, gdzie szukać inspiracji:

1. Koszula

Każda z Was pewnie wie, że przez ostatnie kilka sezonów nie wychodzą z mody ciuchy oversize. To najlepszy czas na podbieranie ubrań naszym lubym. Do tego sezonowym must have jest teraz koszula w kratę. Więc jeśli Twój chłopak takową posiada to zabierz mu ją czym prędzej! Obcisłe jeansy/ leginsy, top, koturny i ta koszula + jakaś fajna biżuteria. Pamiętajcie, żeby podwinąć rękawy w koszuli. Doda wam to takiego luzu i nonszalancji w stylizacji.

2. Sweter

Niezależnie od tego, czy gabarytowo jesteście podobne do swoich partnerów, czy nie- sweter można wykorzystać. Albo noście go tak jak swój- jedynie z podwiniętymi rękawami i dużą ilością bransoletek (miejmy na uwadze, że nawet jeżeli mamy podobny rozmiar do naszego partnera to męskie ciuchy zawsze będą trochę za długie, ale podwinięty rękaw to ukryje). Albo można zrobić z niego oversize jeśli jest dużo za duży i nosić np. do szortów, albo leginsów. Zwróćcie tylko uwagę, czy sweter nie ma żadnych dziur albo brzydkich zmechaceń, bo wiecie….nie wszyscy mężczyźni zwracają na to uwagę. ;)

3. Jeansy/Dres

Tutaj sprawa jest dość sporna. Ja noszę dresy mojego i czuję się w nich bardzo dobrze. Natomiast, jeżeli chodzi o jeansy to sprawdza się to tylko i wyłącznie wtedy kiedy Twój chłopak lubi modę i zawsze jest na czasie. Wtedy z dużym prawdopodobieństwem ma w szafie boyfrendy, które teraz są hitem w damskiej garderobie. To wszystko jednak ma sens tylko wtedy, gdy nie różnicie się znacząco wzrostem i obwodem w pasie. Inaczej może z tego wyjść klęska. Dlatego uważam to za kwestię sporną i potrzeba dużo wyczucia i znajomości mody w tym eksperymencie.

4. Marynarka

Duża marynarka nie raz uratowała niektóre stylizacje. Jeśli Twój facet ma jakąś oryginalną, albo nawet klasyczną (nie polecam jednak marynarek typowo garniturowych, chociaż wiem, że i takie da się obronić, jednak na początek radziłabym coś mniej trudnego), to spróbuj ją przymierzyć i poeksperymentować. Ważna zasada, o której zawsze trzeba pamiętać! Jeśli góra jest luźna to dół musi być opięty i na odwrót. Wtedy zachowujemy proporcje w swojej kobiecej sylwetce.

5. Dodatki

Najlepsze zostawiłam na koniec. Jest to opcja dla mniej odważnych. Męskie dodatki nie raz mogą zrobić całą stylizację. Szukajcie u swoich Panów: pasków, zegarków, biżuterii (jeśli noszą), muszek, krawatów, szelek, czapek, okularów i co wam tylko przyjdzie do głowy. Polecam jednak wybrać zawsze tylko jeden męski dodatek do stylizacji, aby nie przesadzić.

A Wy moje drogie czytelniczki macie odwagę, żeby zajrzeć do szafy swojego mężczyzny?

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu