Pamiętacie jak jakiś czas temu zachwalałam krem do rąk o nazwie evree, który odkryłam przypadkiem?
Lubię się z Wami dzielić moimi odkryciami, dlatego dziś chcę Wam przedstawić emulsję do ciała firmy Emolium.
Gdy wróciłam z Grecji, po tygodniu zaczęły się pojawiać u mnie problemy ze schodzącą skórą. Smarowałam ją balsamami, ale nic nie przynosiło oczekiwanego rezultatu. Dopóki nie natknęłam się na krem do ciała Emolium.
Można go dostać w super pharm i niektórych aptekach. Od razu zaznaczam, że nie jest tani, jak na emulsję do ciała. Opakowanie 200 ml kosztuje około 30 złotych.
Krem ten polecany jest szczególnie dla małych dzieci- posiada rekomendację od Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego. Ja stosuję go u siebie od mniej więcej miesiąca i jestem naprawdę zadowolona.
Przede wszystkim emolium ma przyjemną konsystencję i bardzo szybko się wchłania. Po 3 nałożeniach kremu na suchą czystą skórę w miejscach gdzie mi schodziła- problem zniknął. Skóra pozostaje bardzo miękka i aksamitna w dotyku- nie trzeba używać tej emulsji codziennie, aby zachować ten efekt, nawet po następnym myciu skóra dalej jest gładka. Dzięki temu dłużej mogę cieszyć się moją wakacyjną opalenizną- ponieważ nie mam problemu z przesuszoną skórą, która złazi płatami.
Krem zawiera olej macadamia, który ujędrnia i napina skórę; masło shea, które ma za zadanie zmiękczyć ją i nawilżyć; urea, która przenika przez warstwę rogową naskórka i nawilża od głębszych warstw, a także trójglicerydy.
Krem jest prawie, że bezzapachowy i nie powoduje podrażnień. Wręcz przeciwnie chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi.
Dlatego jeżeli szukacie dobrej jakości kremu, ale nie do końca w wersji oszczędnościowej, ponieważ zależy Wam na miękkiej, aksamitnej skórze, bądź podobnie do mnie chcecie dłużej utrzymać opaleniznę polecam Wam ten specyfik.
Podobnie jeśli macie skórę bardzo wrażliwą, czy skłonną do podrażnień ten krem jest dla Was.
Na pewno spełni swoje funkcje, a Wy będziecie mogli cieszyć się nawilżoną skórą przez całkiem długi czas.
Polecam.



