Październik nie był mega płodnym miesiącem. Mogłabym nawet stwierdzić, niestety z ogromnym żalem, że jednym z bardziej nie udanych. Ale wiem, w czym tkwił problem.
Dokładnie w tym, o czym pisałam w pierwszym poście październikowym. O braku planów na ten miesiąc. Miało być fajnie. Miało być spontanicznie. Wyszła jedna wielka kupa. Nie umiem żyć bez organizacji i o! Przekonałam się, że brak planów, powoduje brak działań.
Dlatego w tym miesiącu powstało tylko 6 postów, w kolejności następującej:
- Plany na październik.
- 5 powodów dla których warto mieć chłopaka.
- Jak przetrwać chorobę?
- „Imię”- sztuka dla ludzi inteligentnych?
- Wspomnienia dzieciństwa.
- Łódź- miasto meneli.
Najchętniej komentowaliście post o tym jak przetrwać chorobę. Okazało się, że trafiłam w Wasz czuły punkt i nie tylko mnie wirusy/bakterie dopadły. Łączyliśmy się wtedy w bólu.
Całkiem nieźle wypadł też post o planach październikowych. A kilkoro z Was mnie uprzedzało. Brak organizacji= brak reakcji, jeśli nie ma odpowiedniej motywacji. I co, i co. Okazało się, że motywacji nie ma. ;)
Na listopad mam sporządzoną pełną listę rzeczy do zrobienia i już wypadam lepiej z blogowymi działaniami, niż na tle całego października. Czyli jednak planowanie musi stać się nieodzownym elementem blogowania.
Październikowy Instagram
Musze Wam powiedzieć, że pokochałam miłością najszczerszą tę aplikację. Na początku miałam sporo obaw i byłam lekko wycofana, a dziś… nie mogę żyć bez tego programu.
Number 1 na liście największej liczby polubień w miesiącu co się zowie październik, uzyskało selfie:
Zaraz niedaleko po nim number 2 ex aequo zajęły zdjęcia:
Number 3, znów ex aequo to zdjęcie mojej suni oraz zdjęcie babeczek, które zresztą były przepyszne!
A oto reszta zdjęć z tego miesiąca, które pojawiły się na Insta:
I jeżeli ktoś jeszcze mnie nie obserwuje, to serdecznie zapraszam. Klikać TUTAJ.
I jak już wspominałam na swoim funpage na FB moje oczy i moje dłonie cieszy nowy telefon, dlatego zdjęcia pojawiające się od listopada są jeszcze lepszej jakości i jeszcze bardziej przeze mnie dopieszczone.
Więc tym bardziej zapraszam!















