Wyobraźcie sobie taką historię.


Chcesz stracić przyjaciół? Pożycz im pieniądze!

Bolek i Janek to kumple od wielu lat. Zawsze razem, w chwilach gorszych i lepszych. Czy można nazwać ich przyjaciółmi? Trudno powiedzieć, ponieważ męskie przyjaźnie nie potrzebują słów. Wystarczy obecność, wspólna flaszka i nie do końca legalne wybryki. Śmiech, zabawa, akcja, wolność.

Wraz z upływem lat ludzie się zmieniają, to rzecz nieunikniona. Dorastamy, nasze priorytety się kształtują, może stajemy się trochę bardziej poważni w tłumie innych? Znajdujemy życiowe miłości. Wiele przyjaźni na tym etapie się rozpada, ponieważ jedna osoba nie może zaakceptować faktu istnienia kogoś jeszcze. Przyjaźń chłopaków, mimo tego, nadal trwała. Może w trochę mniejszym zasięgu, może spotkania były rzadsze, a rozmowy telefoniczne krótsze, ale dalej mogli na siebie liczyć. Świetnie wiedział o tym szczególnie Janek, który często pożyczał pieniądze od Bolka. Robił to, jak jego kumpel był kawalerem, robił to, jak tamten miał już swoją rodzinę. Zazwyczaj były to małe kwoty. 20 zł, 50 zł, 100 zł. Małe? Zależy jak dla kogo. Dla jednych to nic, a inni bez tych 100 zł nie wyżywiliby rodziny.

Bolek miał, to pożyczał kumplowi w potrzebie. Taka dobra dusza. Mam, to dam. W końcu był pewien: to mój przyjaciel, mogę mu zaufać.

Przyszedł jednak dzień, w którym Jankowi zabrakło większej sumy pieniędzy. Potrzebował jej na cito. Nie tam, że pies mu umierał czy członek rodziny, albo miał mafię na karku. Potrzebował zrobić sobie krótkie wakacje! Znajomi jechali, on też chciał. Bolka w to nie mieszajcie, on miał już rodzinę i przez wielu znajomych (nie wiadomo dlaczego) został skreślony. Tak jakby małżeństwo spowodowało, że przestał istnieć. Tak więc Janek w wielkiej potrzebie przyjeżdża do Bolka i prosi o hajs. Suma nie jest mała, ale po namowie i przekonywaniu, jaka ta podróż jest ważna, Bolek z lekką niechęcią, ale zgadza się. Oczywiście chyba nie muszę mówić, że Janek zapewnia, iż jak tylko wróci, odda całą sumę przy pierwszej zarobionej wypłacie.

Bolek, ponieważ pożyczył sumę nie małą, trochę sobie odmawia w tym miesiącu, aby nie przebimbać tego, co zostało. Mija tydzień, drugi, trzeci – Janek się nie odzywa. Mimo że, już dawno wrócił z wycieczki i zdążył pochwalić się zdjęciami na Facebooku. Ale w porządku. Bolek tłumaczy sobie, że na pewno zadzwoni, jak będzie miał kasę. Po jakimś czasie kontaktują się ze sobą. Janek coś tam kombinuje, że ciężkie czasy, że teraz nie ma, ale jak będzie miał, to na pewno odda. Tak mijają miesiące. Kontakt jest coraz rzadszy. Bolek z różnych źródeł dowiaduje się, że Janek ma już stałą pracę i spokojnie mógłby oddać te pieniądze. Nawet w ratach, nie ma problemu. Umawiają się na spotkanie, Janek w ostatnim momencie odwołuje.

Mimo ponagleń o zwrot pieniędzy Janek dalej milczy. Okazuje brak szacunku do kogoś, kogo kiedyś śmiał nazywać przyjacielem.

Bolek żyje swoim życiem, Janek żyje swoim życiem. Oczywiście jak gdyby nigdy nic. Dług nie został spłacony, mimo że mijają lata. Przyjaźni nie ma i już nie będzie, bo jak zaufać po czymś takim?


Podobne posty, które pojawiły się na blogu:

 List do przyjaciela

Nie kupię od Ciebie, bo Cię znam

Przyjaciele

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu