Od ponad roku nie publikowałam tekstu z frazami, po jakich do mnie trafiacie. Fakt, że tych śmiesznych jest coraz mniej, bo teksty coraz lepiej pozycjonują się dokładnie na te frazy, na które chce.
Ale… znajdzie się kilka perełek. :)
Zanim jednak przejdziemy do meritum zapraszam na dwa wcześniejsze teksty o frazach. Tu poczytacie o męczących bachorach w domu, a tutaj dowiecie się dlaczego kobiety mają gorzej w związku.
1.Dlaczego facet pije, a żona tyje?
To oczywiste. A co można robić po kilkunastu latach związku? Jeść i pić. Nic więcej.
2. Czy praca w MC to wstyd?
Wstyd pytać, czy jakakolwiek legalna praca to wstyd.
3. Boję się pracy
Ja też się boje. A co jak mnie pożre i zje?
4. Gdy mówi kocham cię po stosunku
To znaczy wiele. To znaczy wszystko. :D
5. Wkładki kobiece zużyte
Taka sytuacja zdarza się raz w miesiącu.
6. Dlaczego polskie porno jest marne
Bo TVP2.
7. Jak szybko biegają dziki i czy dogonią rower
Ale składak czy kolarka?
8. Mieć dziewczynę z podstawówki
Nie ma na to mojej zgody.
9. Dlaczego niektórzy mężczyźni mówią źle o kobietach?
Z wielu powodów. Zazwyczaj jednak to ból dupy złamanego serca.
10. Zabrałam mężowi zegarek
A Ty, niedobra! Oddaj mu!
11. Sprawa Niny Frank o co chodzi w zakończeniu?
Dziennie pyta mnie o to kilkanaście osób. Przeraża mnie skala niezrozumienia tej książki. Może Kasia Bonda w końcu powinna to wyjaśnić, bo ludzie zwariują!
Muszę Wam się jednak przyznać, że po przejrzeniu fraz z ostatniego roku – nie jest mi wcale wesoło. Coraz częściej natykam się na naprawdę przerażające myśli, zdania, pytania. Ludzie pytają, jak z sukcesem podłożyć komuś świnie, jak wstawić wirtualny znicz, czy jak się na kimś wyżyć.
Obok tego typu przypadków, pojawiają się także pytania natury egzystencjalnej, ale i tożsamościowej. Typu, dlaczego kobiety przestały mnie interesować, dlaczego wszystko w życiu jest niepewne, czy pytania o własne problemy psychiczne.
Przykre jest to, że kiedy mamy problem pierwsze co przychodzi nam do głowy to pytać o to Internet. Gdzie w sieci każdy może napisać to, co chce. Bez żadnej odpowiedzialności za słowa, które puszcza w świat.
Jakby sieć była wyrocznią. Wyrocznią, którą kiedyś były babcie, dziadkowie, profesorowie wyższych Uczelni. Ludzie z doświadczeniem życiowym i autorytetem. Kiedyś.



