Nie wszyscy lubią robić coroczne podsumowanie, stawiać nowe cele i w ogóle poświęcać czas na analizy. Może to negatywne doświadczenia wyniesione z pracy, może osobiste wspomnienia, które kojarzą się z postanowieniami noworocznymi, o których zapomina się już w drugim tygodniu stycznia. Nie ważne. Można to zmienić.

Ja osobiście kocham podsumowania! I dzisiaj opowiem dlaczego warto poświęcić im czas.


Kluczem jest nastawienie do podsumowań. Od kilku lat razem z mężem stawiamy sobie pod koniec roku cele prywatne i zawodowe. Każdy ustanawia cele dla siebie, ale czasem coś sobie podpowiadamy i dyskutujemy o tym, niczym na spotkaniu firmowym. Oboje prowadzimy swoje firmy jednoosobowe, więc to taka nasza namiastka spotkania firmowego, podczas którego można przegadać różne plany i pomysły, a także przypomnieć sobie, co w życiu jest dla nas najważniejsze.

Dlatego cele prywatne bynajmniej nie są mniej ważne od celów zawodowych. Traktujemy je na równi, pamiętając co roku o balansie pomiędzy pracą, a czasem dla siebie.

Robiąc podsumowania celów zeszłorocznych przede wszystkim nie napinamy się. Nie stawiamy sobie celów, które są wygórowane, niekonkretne (chyba, że akurat pojawia się w naszych celach coś z przymrużeniem oka, a zawsze tak jest). Podchodzimy do tego z humorem, z lekką głową, bez zbędnych ciśnień. Analizując cele zeszłoroczne, jeśli coś nie do końca się udało, albo w ogóle się nie udało – nie martwimy się. Zmienna życie dopada każdego i zawsze jesteśmy wobec siebie łaskawi. Analizujemy jednak, czemu to się nie udało. Gdzie pojawił się problem, bo może dzięki temu następnym razem uda się go uniknąć.

Nie chodzi o to, żeby dołować się, biczować, za to, że coś poszło nie tak. Takie podsumowywanie roku uczy nas akceptacji tego jak jest.

 

Dlaczego warto robić roczne podsumowanie?

Poniżej dzielę się z Wami, dlaczego, według mnie, warto robić roczne podsumowania.

1. Przypominamy sobie co jest dla nas najważniejsze

W ferworze codziennych zajęć, obowiązków, ale i przyjemności, łatwo zapomnieć o tym, co jest dla nas ważne. Gdy za bardzo skupimy się na celach biznesowych, możemy zapomnieć o sobie i odwrotnie, gdy zbyt wiele czasu poświęcimy sobie i rozrywce, możemy zapomnieć jaka jest nasza motywacja do pracy. Coroczne podsumowania trzymają to wszystko w ryzach.

Poza tym zmieniamy się i co roku nasze cele również będą się zmieniać. To co kiedyś było dla nas ważne, dziś może okazać się bezsensowne. Dlatego takie odświeżanie celów co rok, robienie podsumowań, sprawia, że jesteśmy na bieżąco z tym, co ma dla nas wartość zarówno w kontekście pracy, jak i czasu wolnego.

2. Uczymy się akceptacji tego, jak jest

Akceptacja tego jak jest to bardzo ważna umiejętność w codziennym życiu. Dzięki niej nie fiksujemy się na złości, poczuciu niesprawiedliwości i nie tracimy energii na żal czy gorycz. Robiąc roczne podsumowania i widząc, że coś się nie udało, coś poszło nie tak – uczymy się pokory do świata i akceptacji tego właśnie jak jest. Jeśli nie jest idealnie – ok. Mogłoby być lepiej – ok. Gdzieś zawaliłam, za dużo pracowałam – ok, teraz tego nie zmienię, ale jak mogę zmienić to w przyszłym roku? Może to jest właśnie to miejsce, ten aspekt, nad którym muszę więcej popracować?

3. Możemy spojrzeć na swój ubiegły rok z szerszej perspektywy 

Często jak pytam kogoś, czy zrobił coś fajnego, ważnego w tym roku, zazwyczaj mówi, że nie. Co więcej, sama często tak myślę. Jednak jak już usiądę do swojego podsumowania, zacznę spisywać rzeczy, które udało się osiągnąć/zrobić okazuje się, że ten rok wcale nie był tak przebimbany, jak mogłam myśleć na początku. Okazuje się, że to naprawdę był twórczy, dość bogaty w różne wydarzenia rok. Często wydaje nam się, że nie mamy co podsumowywać, bo nic się nie wydarzyło – błąd. Ten brak podsumowań, który co roku nam towarzyszy, utwierdza nas jedynie w mylnym przekonaniu, że nic się w naszym życiu ważnego/fajnego/ciekawego/innowacyjnego nie dzieje, że stoimy w miejscu.

Dlatego zawsze warto robić podsumowania i spisywać krok po kroku, co się zadziało. Szczególnie gdy myślisz, że nie masz co podsumowywać! Zawsze coś się znajdzie. :)

4. Sprawdzamy co działa, a co niekoniecznie

Dzięki podsumowaniom jesteśmy w stanie zauważyć co działa, co nie działa, co warto poprawić, nad czym powinniśmy popracować, a co w sumie weszło nam w nawyk. Na przykład w zeszłym roku jednym z moim celów prywatnych było medytowanie raz w tygodniu. Okazało się, że przez ten rok medytowałam dużo więcej i w tym roku taki cel nie pojawi się na mojej liście, bowiem medytacja stała się już moim nawykiem.

5. Mamy podgląd na to, czy zaszły w nas jakieś widoczne zmiany

No właśnie. Dzięki podsumowaniom widzimy (na przykład po celach jakie ustanowiliśmy na poprzedni rok) w jakim miejscu byliśmy rok temu, a gdzie jesteśmy teraz. To pokazuje nam, czy się zmieniliśmy, czy na jakieś wydarzenia reagujemy dziś inaczej, czy inaczej traktujemy siebie. Takie rzeczy widzi się jedynie z perspektywy czasu, w szerszym kontekście.


Co jeszcze dodałbyś do tej listy? Dlaczego warto robić podsumowania coroczne? Według Ciebie? :)

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu

Zostaw komentarz