„Równość jest największym kłamstwem, jakim się wzajemnie karmimy. Świętoszkowym tonem twierdzimy, że traktujemy wszystkich tak samo albo, że wszyscy są równi, jednak niemal codziennie dyskryminujemy i dajemy wyraz naszym uprzedzeniom.

Co gorsza, nawet nie widzimy w tym nic złego”.

„Filozofia dla zabieganych” Jonny Thomson


Książka „Filozofia dla zabieganych. Mała książeczka o wielkich ideach” to nowość w wydawnictwie Insignis. I zdecydowanie jest to książka dla zabieganych!

Po pierwsze, bardzo krótkie rozdziały, które można przeczytać w dosłownie 2 minuty (pozycja ta więc idealnie nadaje się, kiedy chcemy czytać, między różnego rodzaju, codziennymi zajęciami). Po drugie jej drobniejszy format (nie jest to wydanie kieszonkowe, ale mniejsze od klasycznej książki), sprawia, że łatwiej zabrać ją ze sobą do pracy, w podróż, czy po prostu spakować do damskiej torebki.

Filozofia dla zabieganych – recenzja

Co tu dużo mówić, nie jest to książka dla każdego. Nie każdy odnajdzie się w tak krótkich formach, które jedynie zajawiają filozoficzne zagadnienia. Znajdziemy tu wiele znanych nazwisk związanych z nauką, wiele teorii i tematów, nad którymi od dawien dawna rozważają filozoficzne umysły.

Tematy zahaczają o etykę, społeczeństwo, relacje międzyludzkie, sztukę, życie, śmierć, religię, literaturę i wiele wiele innych. Dla mnie czasami te rozdziały były zdecydowanie za krótkie, ale zaznaczam, że mówi to osoba, która dostała się na studia z filozofii, ale w ostatnim momencie przeniosła się na socjologię. Więc tak, filozofia od zawsze leżała w kręgu moich zainteresowań, była blisko mnie i dlatego czuję ten niedosyt, bo jednak lubię zagłębiać się w detale i szczegóły.

Jednak zdaję sobie sprawę, że właśnie taki był zamysł książki. Rozdziały mają być króciutkie, dawać do myślenia, inspirować do działania, a jeżeli ktoś czuje się zaintrygowany: do pogłębiania wiedzy samemu. I zdecydowanie tę właśnie rolę ta pozycja spełnia.

Filozofia dla zabieganych – recenzja

Nie można odmówić autorowi tego, że umie w przystępny sposób przedstawić zawiłe nieraz teorie filozoficzne. Dlatego ta pozycja idealnie sprawdzi się dla kogoś, kto nie ma czasu wnikać w szczegóły i w trudny, naukowy język, a chciałby łatwo przyswoić pewne klasyczne (ale i mniej) teorie różnych filozofów.

Autor daje swoją książką do myślenia. „Filozofia dla zabieganych” ma pewną niesamowitą zaletę: zadaje pytania i karze się zastanawiać. Nie daje prostych odpowiedzi (zresztą podobnie jak sama filozofia ich nie daje), ale daje coś więcej. Daje przestrzeń do zastanawiania się, do rozmów, może do debat w większym gronie?

To taka książka, której (moim zdaniem) nie powinno się czytać od deski do deski. Warto sobie ją dawkować. Sięgać po konkretne rozdziały, kiedy czujemy, że mamy ochotę nad czymś pogłówkować. Zatopić się w rozważaniach i rozmyślaniach.

To zdecydowanie coś ciekawego, nowego na rynku wydawniczym. Wychodzącego naprzeciw osobom zabieganym, w ciągłym ruchu, które twierdzą, że nie mają czasu czytać książek. Dla tej książki, na pewno znajdą czas. :)

 

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwo Insignis

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu

Zostaw komentarz