Kawa to dzisiaj nie tylko napój, który spożywa się dla smaku, czy w celu podniesienia swojej energii. Kawa stała się symbolem. Dzisiejszy wpis będzie traktował właśnie o jej społecznych aspektach, a na koniec przedstawię Wam firmę związaną ze światem kawy, która słynie z nieszablonowej obsługi klienta.


Kawa od dawna wpisana jest w cały proces społeczny i jest jednym z niewielu napojów, który zdobył sobie sławę nie tylko dzięki swojemu zapachowi, smakowi czy działaniu, ale także dzięki temu jak potrafił stać się tłem dla wielu ważnych społecznie wydarzeń.

Po II wojnie światowej, gdy zmagaliśmy się z brakiem podstawowych produktów, kawa była jednym z tych luksusowych towarów, których ciągle było za mało. Jeżeli ktoś był w jej posiadaniu, stawała się ona cenną walutą, dzięki której można było szybciej załatwić jakąś sprawę. Pamiętam, jeszcze jak byłam dzieckiem, paczka kawy to był prezent w dobrym tonie, pokazujący szacunek dla drugiego człowieka. Obdarzało się kawą lekarzy, czy urzędników, którzy pomogli nam w jakiejś potrzebie. Kawę w podziękowaniu wręczało się także przyjaciołom.

Kawa i jej społeczny wymiar

Dzisiaj picie kawy to przede wszystkim rytuał, o czym można przekonać się, przeglądając na przykład Instagram. Zimna kawa stała się symbolem zapracowanej, zmęczonej mamy. Ciepła kawa to symbol codziennego drobnego luksusu. Chwila dla siebie? Najczęściej towarzyszy jej filiżanka ulubionej kawy. To towarzysz uważności, zatrzymania się, bycia ze sobą i w sobie. Niezależnie czy pijemy ją w kubku, szklance, czy filiżance, białą czy czarną – ważne jest to, że towarzyszy nam każdego dnia.

Chwila dla siebie nierozerwalnie związana jest z kawą, ale chwila z przyjaciółmi czy współpracownikami również. Kawa stała się niebywałym wyróżnikiem spotkań. „To co, jakaś kawka?” to zdanie, które stało się synonimem „Spotkamy się?” i choćby kawa nawet fizycznie nie miała mieć miejsca na spotkaniu (kawa jest tylko w domyśle, jako tło ważnych spotkań), często umawiamy się na przysłowiową „kawę”. Nawet jeżeli nie dochodzi do samego momentu wypicia kawy, tylko wybieramy na spotkaniu sok czy herbatę.

To co również istotne: kawy nie pijemy jedynie w kawiarniach. Gdy zostajemy w mieszkaniu to do sąsiadki czy koleżanki również „idziemy na kawę”. Jest tłem dla przyjacielskich rozmów, plotek, spotkań towarzyskich i biznesowych. To przy niej rodzą się nowe pomysły, powstają scenariusze filmowe (znam to z autopsji!), książki, projekty i pomysły na biznes. To przy niej nawiązują się nowe relacje koleżeńskie, przyjacielskie czy nawet miłosne.

W pracy kawa towarzyszy podpisywaniu umów biznesowych, spotkaniom, na których omawia się szczegóły projektów, ale przede wszystkim jest towarzyszem przerw w pracy. Podczas przerw podtrzymujemy relację, odpoczywamy, dzielimy się dobrą energią, ale także tym, co spotkało nas w pracy danego dnia, odstresowujemy się.

 

Kawa – towarzysz dnia codziennego

Kawiarnie, zarówno te małe, prywatne, jak i wielkie sieciówki, spotkamy w miastach na każdym kroku. W każdej chwili, gdy pędzimy do pracy, w przerwie między zajęciami, gdy wracamy z pracy do domu, czy nawet chcąc pracować poza firmą/domem – możemy skorzystać z kawiarni.

To właśnie kawiarnie serwujące dobrą kawę stają się miejscem pracy freelancerów, miejscem odpoczynku oraz spotkań w trakcie dnia – dużo częściej niż restauracje, knajpy czy puby. I mimo że w każdym kraju proces jej palenia, spożywania, czy sam rytuał  jej picia jest inny – kawa jest wyróżnikiem wielu miejsc. We Włoszech, we Francji, w Ameryce, w Austrii wszędzie kawa jest ważnym społecznym aspektem codziennego funkcjonowania, chociaż inaczej się ją spożywa i o różnych porach.

Sposób palenia kawy, kulturowe przyzwyczajenia i podejście do tego napoju, pasja, jaka wokół kawy się pojawia, nowe zawody, które powstają wokół kawy oraz cały proces jej powstania (etyczny czy nie) to ciekawe pole do rozważań nie tylko socjologicznych. Jaki inny napój ma tak bogate kulturowe i społeczne znaczenie?



Coffeedesk – pasją do kawy można zarażać!

Kawa wyróżnia się na rynku światowym wśród innych napojów, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak są i firmy, które potrafią wyróżnić się na rynku kawowym. Jeżeli ktoś ma hopla na punkcie kawy i potrafi dzielić się swoją pasją z innymi to przyciągnie do siebie ludzi.

Jedną z firm okołokawowych, która słynie z najlepszej obsługi klienta na polskim rynku jest Coffeedesk. Kilka lat temu miałam okazję poznać kilkoro pracowników tej firmy na jednym z blogerskich spotkań: Blog Forum Gdańsk. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś, kto przyrządza kawę, bawił się tym, oraz potrafił tak zagadywać klientów i rozmawiać z nimi na dosłownie każdy temat.

Marka prowadzi bardzo fajną komunikację ze swoimi klientami. Na paczkach od Coffeedesk możecie spodziewać się ręcznie rysowanych malunków, dzięki czemu każda paczka jest wyjątkowa! A zaczęło się od kotów, o czym możecie poczytać na stronie firmy. Tam też w jednym ze swoich wpisów blogowych marka podzieliła się swoimi największymi wpadkami biznesowymi (klik). Przyznanie się do błędów, nie jest wcale takie proste, dlatego z mojej strony, ogromny szacunek. Przez pomyłkę, wysłany do klienta na czacie link z relacją z fabryki realistycznych lalek do seksu, zamiast odnośnika do ekspresu do kawy, czy wysłanie przez pomyłkę do klienta używanych akcesoriów do parzenia kawy, całych w Kołobrzeskim piachu to tylko zalążek pomyłek, jakie spotkały markę na drodze swojego rozwoju.

To, co jednak piękne: marka nie poddała się, a wręcz wyciągnęła, z tych wszystkich niezaplanowanych sytuacji, lekcje na przyszłość. Coffeedesk jest idealnym przykładem na to, że porażki nie definiują wartości marki, a pasja do kawy i dobry produkt jest ponad wszystkie ludzkie błędy, które po drodze mogą się przytrafić.

Wpis powstał we współpracy z Coffeedesk

 

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu

Zostaw komentarz