Jestem pewna, że większość z Was wie, że wczoraj był Międzynarodowy Dzień Blogera. Jak powinno się go uczcić? Zrobić sobie dzień wolny od blogowania i Internetu czy wręcz przeciwnie? Pisać, pisać, pisać i czytać tych, co obchodzą swoje święto razem z nami? Ja postanowiłam zrobić to pierwsze.
Międzynarodowy Dzień Blogera
Odpoczęłam i przemyślałam moje blogowe przedsięwzięcia. W związku z tym, chciałabym podziękować Wam za to, że:
- Mimo moich prób rzucenia wszystkiego w diabły, skasowania tego bloga, który zrobił się dla niektórych niewygodny, pozostałam z jeszcze większą siłą i determinacją. Bo kilka osób potrząsnęło mną, bym szybko się ogarnęła. Bo ludziom się nie dogodzi. Zawsze ktoś będzie niezadowolony. Więc żyj, tak jak chcesz żyć. I odkąd tak żyję, więcej osób mówi mi, że stałam się zołzą. I nie przeszkadza mi to, bo odkąd przestałam przejmować się zdaniem innych, żyję w mniejszym stresie – za to bardziej skupiam się na realizowaniu swoich życiowych planów.
- Gdy miałam gorsze dni, na blogu pojawiały się słabsze merytorycznie wpisy, albo zupełny brak wpisów – nie zauważaliście tego, albo nie daliście po sobie poznać. Dalej byliście ze mną. To dawało mi motywację, że warto dla Was pisać i do Was wracać.
- Za dobre słowa, których usłyszałam od Was dziesiątki. Za motywacyjne komentarze, dzięki którym dawaliście mi kopa do działania, pisania, rozwijania się.
- Za to, że w ogóle mnie czytacie i komentujecie moje wypociny. To znaczy dla mnie wszystko. Wiem, że moje słowa nie pozostają bez echa. Kiedy wchodzę na statystyki i widzę jak z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień jest Was coraz więcej i coraz bardziej angażujecie się w czytanie moich różnych postów (nie tylko najnowszych) duma mnie rozpiera.
- Za przyjęcie mnie do świata blogowego, o którym wcześniej nie miałam pojęcia. To znaczy nie miałam pojęcia o jego sile, odwadze i o tym jakim jest spoiwem różnorodnych osobowości. Społeczność, bez której teraz ciężko byłoby mi być.
Za to wszystko, co przyczyniło się do powstania i rozwijania tego bloga, jeszcze raz DZIĘKUJĘ!
Mam nadzieję, że kolejny rok będzie tak samo owocny jak te 8 miesięcy. ;)
Podobne posty, które pojawiły się na blogu:
Blogowanie dziś, a 10 lat temu



