Załóżmy, że dostałeś dofinansowanie na działalność związaną z blogiem. Co dalej? Pierwsze pytanie, jakie się pojawia to: na co możesz przeznaczyć otrzymane środki.

I dziś spieszę z odpowiedzią.


Jeżeli ominąłeś poprzednie części, zachęcam, abyś do nich wrócił. W pierwszym tekście dowiesz się, jak to się stało, że otrzymałam dofinansowanie na prowadzenie bloga, a w drugiej części dowiesz się między innymi czy Twój blog nadaje się, do tego, aby starać się o podobne dofinansowanie.

 

Przeznaczenie dofinansowania z PUP

Bez zbędnego przedłużania, przejdźmy do meritum. W każdym Urzędzie Pracy masz wgląd w Zasady dofinansowania w formie przyznawania środków na rozpoczęcie działalności gospodarczej. W tych kilku stronicowym spisie dowiesz się, na co możesz przeznaczyć otrzymane dofinansowanie, a na co niestety nie. 

Warto wczytać się w zapis w swoim Urzędzie, bo może się to różnić między placówkami. Sporo też zależy od danego urzędnika, na którego trafimy.

Jest to długa lista, ale zwrócę uwagę na to, co dla działalności internetowej jest najważniejsze.

 

Z dofinansowania mogę pokryć koszta:

1. Środków trwałych: kasa fiskalna, komputer, aparat fotograficzny (w zależności od rodzaju działalności, jest to określona kwota z góry, warto podpytać pracownika Urzędu). U mnie było to maksymalnie 3.000 zł na komputer i maksymalnie 3.000 zł na zakup aparatu fotograficznego. Urząd stwierdził, że droższy sprzęt w tym przypadku nie jest konieczny. Gdybyś miał zajmować się programowaniem, czy fotografią – kwota sprzętu mogłaby być wyższa.

2. Środków obrotowych: towar, materiał, surowce. Na przykład na to uzasadnienie w przypadku blogów DIY, które potrzebują materiałów do stworzenia produktów, które później będą sprzedawać na blogu.

3. Zakupu środka transportu: tak, również w przypadku blogerów. Urząd sam zaproponował mi wykorzystanie części środków na samochód.

4. Usług reklamowych i materiałów reklamowych, a także stworzenie strony internetowej czy zrobienie logo. Na to również środki są ograniczone, więc warto dowiadywać się w swoim Urzędzie, ile najwięcej można przeznaczyć np. na postawienie bloga od A do Z.  Kwoty, jakie Urząd oferuje, są uczciwe i spokojnie można w tych kwotach wykonać ciekawe logo, czy postawić stronę.

5. Kosztów pomocy prawnej, konsultacji i doradztwa związanego z prowadzeniem działalności: to jedyna rzecz, na którą się połasiłam, a której nie wykorzystałam. Koniec końców pomoc prawnika w tamtym momencie nie było mi potrzebna, więc po prostu nie wykorzystałam tego, mimo iż zgłosiłam wcześniej we wniosku takie zapotrzebowanie. W takiej sytuacji niewykorzystaną kwotę po prostu zwracam do Urzędu. Nie mogę jej zamienić na coś innego, jeżeli już złożyłam wniosek do Urzędu. Dobrym pomysłem jest skorzystanie z dostępnych kursów jak np. Kurs „WordPress dla Ciebie”.  Jeżeli dopiero zamierzasz założyć bloga i nie do końca ogarniasz WordPressa, to będzie dobra inwestycja. Dowiesz się, jak odnaleźć się na swojej stronie i bez problemu nią zarządzać.

Jak to wygląda w praktyce?

W praktyce, oprócz komputera, aparatu fotograficznego, reklamy w Social Media, akcesoriów reklamowych, postawienia strony i wykonania logo, dofinansowanie przeznaczyłam na:

pozycjonowanie strony, pakiet Office, program antywirusowy, dysk zewnętrzny, urządzenie wielofunkcyjne, tusze do drukarki, karty pamięci do aparatów fotograficznych, torbę na laptopa, torbę na aparat, wizytówki, słowniki, dwie pieczątki, myszkę do komputera, statyw, tło fotograficzne, namiot bezcieniowy, biurko, regał, krzesło, lampkę biurową + sporo artykułów biurowych.

Na co wykorzystacie środki, zależy jednak od Was. Sami najlepiej powinniście wiedzieć, czego Wam brakuje i co jest dla Was najpotrzebniejsze w pracy, którą będziecie w ramach firmy wykonywać. Szczególnie różnić się to będzie w zależności od tego, z jaką działalnością chcecie połączyć prowadzenie bloga.

 

Tego nie kupisz za środki z dofinansowania

Niestety, środków z dofinansowania nie można wydać na wszystko, na co by się chciało. Obowiązują pewne zasady.

Otrzymanych środków nie możesz przeznaczyć na:

1. Zakup telefonu komórkowego i nawigacji, z wyłączeniem firm kurierskich.

2. Wydatki dotyczące budowy czy remontu.

3. Spłatę zadłużeń.

4. Finansowanie szkoleń.

5. Opłaty związane z prowadzeniem firmy: hosting, Internet, abonament za telefon, czynsz, ZUS, podatki itp.

6. Koszty transportu i dostawy zakupionych przedmiotów (to ważne, jeżeli kupujesz coś przez Internet! Koszt dostawy pokrywasz z własnych środków).

6. Wynagrodzenia pracowników.

I kilka innych, które są raczej mało powiązane z działalnością Internetową i zapewne nie przyjdą Ci do głowy, jak: zakup nieruchomości czy finansowanie umów leasingu.

Ważne!

Na koniec, bardzo ważna informacja.

Jeżeli marzy Ci się aparat fotograficzny za 5.000 zł – nie musisz kupować takiego za 3.000 zł. Możesz kupić sobie sprzęt, jaki tylko chcesz. Pamiętaj jednak, że dofinansowanie pokryje tylko część tego sprzętu (w moim wypadku 3.000 zł), którą ustalisz sam z pracownikiem Urzędu w rozliczeniu. Resztę musisz pokryć z własnych środków. 

Mimo wszystko uważam, że to istotna informacja, ponieważ dofinansowanie na określone przedmioty nieco ogranicza, ale nie na tyle, że musisz kupić coś w konkretnym przedziale cenowym. Nie musisz, jeżeli masz własne środki na pokrycie różnicy.


To była trzecia część dotycząca dofinansowania na założenie działalności blogowej/internetowej. W czwartej części poruszyłam temat dotyczący jeszcze innych formalności i Urzędników.

Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące tego tematu – pytaj. Postaram się odpowiedzieć na nie w kolejnym tekście.

 

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu

Zostaw komentarz