Ostatnio głęboko rozmyślałam nad tym, jak ludzie na przestrzeni lat zmienili się.
Patrząc na nasze babcie i naszych dziadków, którzy, przeżyli wojnę, a spoglądając na nas, ludzi na granicy wieku 16-30, widzę między nami ogromną przepaść- fizyczną i intelektualną.
Jeżeli masz odrobinę szczęścia i możesz posłuchać od babci, bądź od dziadka, historii czasów międzywojennych oraz czasów wojny, samemu możesz wyciągnąć wnioski.
Nasi dziadkowie mimo, że często nie skończyli szkoły; mimo, że bieda rozgościła się w ich domach na dobre; nie mieli żadnych rozrywek, które mamy teraz my i już jako dzieci, często musieli ciężko pracować od świtu do zmierzchu- to byli ludźmi szczęśliwymi.
Mało tego! Fizycznie byli silniejsi od nas, mimo tego, że nie chodzili na siłownię, fitness i inne zajęcia sportowe.
Zahartowani od dziecka do ciężkiego wysiłku- ich dzień przez całe życie zaczynał się już o 5 rano, a często kończył około 24.
Zawsze uśmiechnięte osoby, na których twarzach nigdy nie zobaczysz zmęczenia- może dopiero na starość.
Byli/są tacy mimo tego, w jakich czasach przyszło im żyć.
Nie mieli czasu, a tymbardziej miejsc, do których mogliby się udać po pracy, aby odpocząć, rozluźnić się, czy wykonać reset, tak jak my: typu kino, teatr, czy choćby spa- w zależności kto co lubi.
Za to często byli rozdzielani od rodziców, by pracować dla Niemców za ciepłą miskę i dach nad głową.
Kiedy patrzę na swoja babcię- nie widzę w jej oczach tego co przeszła.
Natomiast my, jesteśmy generacją „cienkiej dupy”.
Mimo, że żyjemy w czasach, gdzie mamy wszystko, możemy być kim chcemy, jesteśmy wolnymi ludźmi- to nie potrafimy tego docenić.
Wiecznie narzekający, nieszczęśliwi, którym ciągle mało. Wiecznie chorzy, bez siły, aby przesiedzieć w pracy 8 godzin za biurkiem. Ciągle na zwolnieniach lekarskich, żeby odpocząć.Notorycznie, chronicznie zmęczeni; smutni ludzie.
Gdyby wkleić nas w czasy wojny, to byśmy poruszali się w nich po omacku. Jestem pewna, że większość poddałaby się bardzo szybko, często bez walki.
Po prostu nie jesteśmy stworzeni do wojny. Zawsze na nas dmuchano, chuchano i wyręczano nas we wszystkim.
Niestety dlatego wielu z nas w dorosłości dalej pozostaje takimi nieporadnymi osobami.
To przerażające, kiedy się o tym dużo myśli…
… czasy lepsze, a ludzie coraz gorsi- gatunkowo.
Nie dorastamy naszym dziadkom do pięt.
Tak naprawdę moglibyśmy im jedynie pucować buty.



