Jakiś czas temu zadałam sobie to pytanie. W głowie kłębiło mi się wiele myśli i spojrzeń na ten temat. Powiedziałam sobie: a niech mnie! Spróbuje podołać. Stwierdziłam jednak, że ja- jako ja- będę dla was być może zbyt mało wiarygodna, bo jakby nie patrzeć facetem nie jestem. Więc jak mogę mówić o tym dlaczego mężczyźni mają dosyć kobiet? Co nie? Znalazłam i na to rozwiązanie. Przeprowadziłam więc dość burzliwy wywiad z osobnikiem płci męskiej. Nagraliśmy ponad pół godzinną dyskusję na ten temat. Oczywiście starałam jak najmniej wtrącać się w to co do powiedzenia miał mój badany i chyba się udało!
Takim oto sposobem powstała SUBIEKTYWNA lista cech kobiet, które powodują, że mężczyźni mają ich dosyć.
Nie chciałabym, żebyście pomylili to z cechami, które facetów irytują, wkurzają, czy złoszczą. To zupełnie inna bajka. Mi chodziło tylko i wyłącznie na wskazanie dlaczego w długich, szczęśliwych (z pozoru przynajmniej) związkach, nagle zaczyna się robić źle. I facet ma po prostu dość. Coś w nim pęka i nie ma ochoty wracać do domu, albo wraca coraz później. Często szuka wtedy ukojenia w kochankach, a małżeństwo spisuje na straty. Co spowodowało, że ma dość tej kobiety, którą kiedyś tak bardzo kochał.
Oczywiście jasnym jest, że wina nie zawsze leży tylko po jednej stronie. Tak samo to często mężczyźni i ich zachowanie powoduje rozpad pożycia małżeńskiego. Mnie jednak dziś interesuje tylko to jak kobiety się do tego przyczyniają okiem facetów. Być może dlatego, że sama chciałabym uniknąć pewnych pomyłek? Zapraszam więc do czytania.
Ze względu na to, że wywiad nie miał typowej formy- był raczej luźną rozmową nagraną na dyktafon, wymienię wam w punktach 6 wniosków, które udało mi się wyciągnąć z tej rozmowy.
1. Pierwsze i jak wynikło z naszej rozmowy kluczowe słowo to RUTYNA.
Większość związków po latach popada w rutynę. Im później tak naprawdę to się stanie, tym lepiej dla zdrowia związku. Jedni nazywają to statycznością związku. Ok. Niech będzie. Tylko według mnie z powodzeniem jedno może wykluczać drugie. Mogę być w statycznym związku, w którym nie ma miejsca na rutynę. Problem polega na tym, że ludzie po latach się rozleniwiają. „No bo przecież, ona i tak jest moja, wybrała mnie, to co będę się starał po latach małżeństwa. Nie mam na to sił, czasu, chęci”. Wracają do domu, jedzą obiad, ona krząta się po domu, on siedzi przed telewizorem. Ona szykuje dzieci do spania, on już śpi. I tak mijają dni, miesiące, lata. Może też być bardziej kolorowo: Wracają z pracy, razem przyrządzają posiłek, sprzątają, razem kładą dzieci spać, razem padają ze zmęczenia. Jednak to nie wiele poprawia. Dalej popadają w rutynę. Nie ma miejsca na niespodzianki, szalone wyjazdy, akcje, bo są obowiązki. Dopiero po latach, któreś z nich się budzi z letargu i myśli: jeszcze nie jest za późno. Tylko, że dla tej osoby nie jest za późno. Dla związku, jest już dawno po wszystkim. I tak układa sobie życie na nowo. Facet najczęściej z młodszą kobietą, która jeszcze pamięta co to szaleństwo, wariacje i życie pełną gębą. Bo jeszcze nie zdążyła utonąć w pieluchach, jak jego żona- która niegdyś też była taką wariatką.
2. Bachory, które drą ryja. Domyślam się, że zlinczujecie mnie za to zdanie, ale takiego właśnie użył mój respondent, dlatego stwierdziłam, że nie będę go zmieniać. Niektórzy faceci są słabi w pewnych kwestiach. Kiedyś już pisałam o tym, że nikt facetów nie pyta o to czy chcą być ojcami, czy nie. Po prostu się nimi stają. Czy to wpadka, czy to kobieta usidliła faceta na dziecko, czy po prostu kobieta bardzo pragnęła dziecka, a ten przytaknął głową z miłości do niej- nie ważne. Jeżeli facet nie staje się ojcem w pełni świadomie to zazwyczaj dzieci w domu będą go męczyć- niezależnie od miłości, jaką będzie je darzył. Więc kiedy wraca z pracy do domu, a te małe stwory krzyczą, piszczą, płaczą i są niegrzeczne- wraca on coraz później do domu- co przekłada się na relacje w małżeństwie. I mimo, że jest to pośredni czynnik, dlaczego facet ma dość kobiety, to uważam, że bardzo istotny. Kobieta staje wtedy w obronie dzieci rzecz jasna, i na tym polu nie mogą się dogadać- rozpoczyna się wojna. Wszystko oczywiście zależy od wrażliwości i empatii, ale niestety nieświadome ojcostwo to duży problem w relacjach damsko-męskich.
3. Kobieta, której wiecznie wszystko nie pasuje. Księżniczka. Na początku, albo facet tego nie widzi, albo naprawdę kobieta się świetnie z tym ukrywa. Po latach jednak pokazuje swoje prawdziwe ja. Ewentualnie dopiero po latach facet zdejmuje miłosne klapki z oczu i widzi swoją kobietę w całej okazałości. Wiecznie chodzącą i narzekającą. Na każdym kroku ma o coś pretensje. Jakby facet czegoś nie zrobił zawsze będzie źle, nie tak jak powinno. Ona by to lepiej zrobiła. Czasem przybiera to takie formy, że kobieta już sama zaczyna doszukiwać się na siłę jakiś historii, o które partner mógłby obskoczyć wpierdziel. Cecha ta jest też bardzo mocno nafaszerowana egoizmem takiej Pani, która widzi tylko czubek swojego nosa. Nie potrafi się postawić w sytuacji swojej drugiej połówki, zrozumieć, zaakceptować pewien stan rzeczy. Tylko ocenia i się wymądrza. Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach nie wytrzymałby tego na dłuższą metę.
4. Dziecinada- to kolejne słowo, które padło podczas rozmowy o męczących kobietach. Chodzi tutaj o dziewczyny, które albo facetów traktują jak dzieci, albo same oczekują takiego traktowania. „Mysiu, Pysiu, misacku, a kochasz swoją myszkę troseckę?” . I ta mowa, która mnie osobiście, także doprowadza do szału. Inny ton głosu, inne brzmienie i słowa. Zwracanie się do partnera jakby był małym słodkim dzieckiem, któremu tłumaczy się świat. Jeśli kiedyś to słyszeliście to wiecie co mam na myśli. Coś strasznego.
5. Kobiety są męczące także wtedy kiedy są nachalne. Na początku tworzenia relacji, kiedy chcą cały czas się spotykać. Pisza i dzwonią po kilka razy dziennie. Nie dają oddechu. Ale także już w długoletnich związkach. Kobieta taka swoją nachalność przejawia np. poprzez przychodzenie do pracy swojego partnera pod byle pretekstem np. „Kochanie obiadek Ci przyniosłam”, „Skarbie list do Ciebie przyszedł, więc stwierdziłam, że od razu Ci przyniosę”. Itd, itd. Dzwoni, wypytuje- kobieta szpieg.
6. Ostatnie, ale nie mniej ważne. Według mnie nawet jedno z ważniejszych. Zdanie: Mam dość swojej kobiety kiedy przestaje być dla mnie obca. Żebyście mnie dobrze zrozumieli postaram wam się wytłumaczyć teraz o co tu chodzi. Otóż kobieta przestaje być obca dla faceta, wtedy gdy on może czytać z niej jak z otwartej księgi. Zna każdy jej ruch, każde zdanie, które wypowie. Jest dla niego przewidywalna, jednostajna, poznana na wylot. Nie ma w niej żadnej tajemnicy, zagadkowości. Nie jest wyzwaniem dla swojego partnera. On już nawet nie oczekuje, że ona go czymś zaskoczy, bo wie, że to nigdy się nie stanie. Jest tak poznana, że już bardziej być nie może. Kobiety zazwyczaj takie się stają, kiedy są uzależnione od swoich partnerów. Od ich pieniędzy, luksusu. Boją się zrobić jakikolwiek krok, żeby tego nie stracić. Totalnie podporządkowane.Więc stoją w miejscu i grzecznie się uśmiechają na wszystko przytakując. Robią się śmiertelnie nudne i zapominają często o szacunku do samych siebie.
Oczywiście lista ta jest mocno subiektywna, jednak wydaje mi się, że wielu mężczyzn niektóre z tych punktów mogłoby poprzeć. Tak naprawdę jest to niewielki zalążek kobiecych zachowań, które powodują, że faceci mają ich dość. Dlatego chętnie posłucham, jakie waszym zdaniem zachowania NAJCZĘŚCIEJ powodują, że facet który kiedyś kochał ponad swoje siły kobietę, której obiecywał cały świat, dziś ma po prostu dość i wszystko by rzucił w cholerę.
Każde zdanie jest bardzo cenne ;). Szczególnie zachęcam mężczyzn do mówienia jak oni to widzą.



