Zdarzyło Ci się kiedyś wyżyć na kimś ze swoich bliskich? Wyładować swoją frustrację na niewinnych osobach? Jeśli tak, ten post jest dla Ciebie. Czytaj dalej.


 

Każdy z nas ma gorszy dzień. Objawia się to w różnoraki sposób. Jedni są smutni i przybici, inni natomiast wyżywają się na słabszych. Od tak.

Daleko nie szukając dziś rano w windzie (wiem, ciągle mam w niej jakieś przygody) urocza sąsiadka darła mordę całe 8 pięter na swoją słodką, małą córkę, że ssie smoczka. Przy okazji, nie omieszkała jej wspomnieć parę razy, że jest idiotką i debilem. W tym samym czasie tatuś, jak zbity kundel stał w rogu udając głuchego na uwagi matki.

Znając życie wyładuje swoją frustrację na kimś w pracy, bo przecież tak działa natura i koło musi się zamknąć. Córka w wieku 15 lat na gimnazjalnej popijawie, grając w słoneczko zajdzie w ciążę, a biedni rodzice będą głęboko zastanawiać się, gdzie popełnili błąd.

Reasumując, większości negatywnych emocji nie da się stłumić. Prędzej czy później gdzieś trzeba je uwolnić. I w tym miejscu  przypomniała mi się pewna kampania reklamowa, która rozbawia mnie za każdym razem kiedy ją oglądam. Fakt, że ma już swoje lata, ale idealnie pokazuje jak pewne emocje można szybko uwolnić.

Panda, pandzie nierówna

Postać pandy stworzona przez Elephant Cairo na potrzeby firmy produkującej serki o nazwie Panda Cheese przypomina typowego, zirytowanego życiem, zgarbionego posiadacza zacnego mięśnia piwnego-  przedstawiciela płci męskiej. Człowieka, który całe życie pracuje w korporacji, który ma dość swoich przełożonych i w pewnym momencie wybucha. Nie mówiąc ani słowa sieje destrukcję, przerażając tym samym wszystkich ludzi wokół.

Dobra mogę o tym pisać dużo, ale spójrzcie na to sami.

 

 

W tym przypadku panda wyżywa się na konsumentach, którzy odmówili użycia jej produktu. Dodatkowego klimatu nadaję chyba dość znany utwór „True love ways” Byddyego Holly. Całość łączy się w naprawdę udany komiczny zlepek „Pandziej” frustracji. Tym razem przedstawiciele narodu egipskiego udowodnili, że posiadają również dozę dobrego humoru.

Simplus- kto pamięta?

Skoro już o reklamie mowa, to pamiętacie jeszcze reklamy telefonii komórkowej o nazwie Simplus? W sumie dokładniej była to pierwsza sieć w systemie pre-paid stworzona przez markę Plus.  Patrząc na produkty użyte do reklamy wydaję mi się, aż niemożliwe, że używając zielonego tła i białej kreski można stworzyć coś ponadczasowego. Cholera to powstało w 1998, a reklama emitowana była do 2002 roku. Minęło już 13 lata, a ja dzięki tej reklamie zawszę będę pamiętała tą nazwę.

Szperając trochę głębiej możemy znaleźć naszego głównego bohatera w trochę innych sytuacjach. Postać ludzika z linii, stworzył Włoch o imieniu Osvaldo Cavandoli. Cała seria ma 150 odcinków i nazywa się  La Linea.

Mamy czwartek, więc można w pracy troszkę zwolnić i oddać się oglądaniu twórczości Cava. Może to w jakimś stopniu złagodzi Wasze stresy i pozwoli lekko ukoić nerwy, aby następnym razem, gdy życie zacznie was irytować nie wyżywać się na najbliższych, tylko dać ujście emocjom, w jakiś inny sposób.

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu