Uwielbiam zmiany w mieszkaniu. Czasem to przestawianie mebli, czasem przemalowywanie ścian, a nieraz jedynie zmiana dodatków. Piszę „jedynie”, choć tak naprawdę za pomocą tych dodatków można całkowicie odmienić każdy pokój.


Ostatnio miałam okazję zrobić metamorfozę mojego salonu z plakatami od Gallerix. Zdecydowałam się przy okazji na zmianę blatu od stolika i myślę jeszcze nad zmianą dywanu na większy i bardziej kolorowy, ale to w najbliższym czasie.

Dzisiaj przede wszystkim chciałabym pokazać Wam, jak zmiany plakatów na ścianie, potrafią nadać wnętrzu nową energię i nowe oblicze. :)


Salon przed metamorfozą


Małe zmiany, a cieszą

Czasem naprawdę nie wiele potrzeba, by całkowicie odmienić swoje wnętrze. Nowe nakrycie na kanapę, nowe poszewki na poduszki, zmiana dodatków, takich jak świece, rośliny, kwiaty, wazon czy obrus. Zmiana zasłon, dywanu, czy dodanie na ścianę małej półeczki.

Czasem decydujemy się na zmianę koloru ścian, by coś bardziej na niej wyeksponować, a czasem wystarczy przestawienie mebli, czy stworzenie nowej przestrzeni np. na kącik mocy. Kącik mocy, czyli coś, co mi jest bardzo bliskie, bowiem sama kilka miesięcy temu znalazłam w biurze kawałek miejsca na matę, zestaw do relaksacji oraz stolik ze świeczkami, pało santo i kryształami. To moje miejsce, w którym mogę medytować, uprawiać jogę i tworzyć poranny rytuał z samą sobą.

W zależności od budżetu, zawsze można coś podziałać, jeżeli czujemy, że potrzebujemy zmian. Nawet małe zmiany cieszą i potrafią tchnąć do domu nowy powiew świeżości.



Metamorfoza salonu z Gallerix

Plakaty od Gallerix są tak różnorodne, że, moim zdaniem, każdy znajdzie coś dla siebie. Z jednej strony mamy duuuużo natury, w postaci zwierzaków, kwiatów i roślin. Z drugiej strony miasta, architektura, a z trzeciej nawet pojawia się w ofercie abstrakcja. Jednak to nie wszystko.

Znajdziemy też plakaty z napisami, idealne do kuchni, do pokoju dziecięcego, czy nawet kultowe zdjęcia. Wybór jest tak ogromny, że dosłownie każdemu pomieszczeniu, niezależnie w jakim stylu jest wykonany, można dodać kropkę nad i, w postaci dobrze dobranego plakatu.

My, z mężem, zdecydowaliśmy się postawić na naturę. To nawet, w naszym przypadku, nie była trudna decyzja. Od razu wiedzieliśmy, że na pewno pojawią się zwierzaki, które po prostu kochamy, no i postawiliśmy na kolorystykę nieco skandynawską. Żeby jednak te zwierzaki urozmaicić, pojawia się też trochę natury i krajobrazu, a także jeden napis.

Plakaty dobieraliśmy całkowicie sami, zarówno jeśli chodzi o ich typ, wygląd, jak i rozmiar. I szczerze, myślę, że udało nam sę stworzyć naprawdę piękną domową galerię, która uspokaja nas, gdy tylko na nią patrzymy. :)



Nasza nowa galeria w salonie

Z oferty marki Gallerix wybraliśmy 7 plakatów. Dwa w rozmiarze 70×100, kolejne dwa w rozmiarze 50×70 oraz 3 nieco mniejsze 21×30. To wystarczyło, by zapełnić naszą ścianę nad kanapą, jednak informuję, że mamy dość wysokie mieszkanie, bo jest to stara kamienica. :) A te plakaty 70×100 naprawdę są konkretne wielkościowo! Inspirację, jeśli chodzi o samo rozmieszczenie plakatów na ścianie, zaczerpnęliśmy ze strony Gallerix, bowiem tam znajdziecie w zakładkach różne ułożenia plakatów na ścianie, dzięki czemu można podchwycić jakiś pomysł. :)

Plakaty wykonane są bardzo dobrze jakościowo, a w Gallerix od razu można dokupić do nich ramki.

Moim ulubionym plakatem jest Fox On The Hunt, czyli cudowny lisek oraz Slipping Sand, który przypomina mi o upływającym czasie.

Wszystkie plakaty, jakie my wybraliśmy znajdziecie pod tym linkiem.

 


NIESPODZIANKA!

Mam też dla Was niespodziankę! Rabat na wszystkie plakaty w Gallerix  -30% z kodem Dagmara30.

Rabat ważny jest do 21 grudnia 2021 roku.



Dajcie znać, czy lubicie dokonywać zmian w swoich czterech ścianach? A może jak już zdecydujecie się na coś, to trzymacie się tego kurczowo w myśl zasady „po co zmieniać coś, co działa”? :)

Wpis powstał we współpracy z Gallerix

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu

Zostaw komentarz