Żyjemy w czasach, gdzie wolność ubraniowa kwitnie. Wszystko jest modne. Każdy może nosić to, co uważa za słuszne i jeżeli tylko umie to obronić i ograć, nikt nie będzie miał wątpliwości, że nosi się stylowo. Czy wolność ubraniowa to dobrodziejstwo, czy przekleństwo naszych czasów?


Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie było tak kolorowo i bogato jak dzisiaj. Nie mieliśmy tak szerokiego wyboru i wyrażanie siebie nie było wcale takie proste. Kiedyś trzeba było kombinować. Szyć samemu, zatrudniać krawcowe, przerabiać ubrania i samemu tworzyć dodatki. Kiedy modne były damskie bryczesy, nosiły je wszystkie kobiety. Kiedy do mody wchodziły kostiumy z wełny, albo sukienki w drobny kwiatowy wzór, trudno było znaleźć na ulicy kobietę w czymś innym.

 

Wolność ubraniowa – kiedy każdy za pomocą stroju może wyrażać siebie

Dzisiaj każdy może wyglądać tak, jak chce. Obok kobiet, które noszą się na sportowo, znajdziemy te, które uwielbiają plisowane spódnice czy takie, którym bliżej do rock and rolla. Niektóre oddane są latom 20., a jeszcze inne wyrażają swoje wartości za pomocą napisów na koszulkach. Jesteśmy różne i dzięki modzie możemy to wyrażać. Niezależnie jaki styl jest nam bliski, w ramach niego, również mamy ogromny wybór. Dzięki temu wszystkie eleganckie kobiety nie muszą wyglądać tak samo, podobnie jak sportsmenki mogą różnić się od siebie.

Żyjemy w czasach, w których każdy w ubraniu może poczuć się dobrze i ma na to realny wpływ. Niezależnie jak majętni jesteśmy, każdy z nas może wybierać pomiędzy klasycznym krojem, a bardziej awangardowym. To my decydujemy czy w naszej szafie pojawi się więcej spódnic, czy spodni. Butów na obcasie, czy sportowego obuwia. Czy biżuteria będzie minimalistyczna czy nasze stroje na co dzień będą zdobić wielkie kolorowe korale i długie kolczyki.

Do wyboru mamy ubrania z drugiej ręki, bazarki, tanie sieciówki, sieciówki trochę droższe, zagraniczne marki, polskich producentów, projektantów (polskich jak i zagranicznych), możemy szyć sami czy prosić o pomoc krawcowe. Możliwości jest wiele i każdy znajdzie coś dla siebie, coś na własną kieszeń, czy coś co jest mu bliskie ze względu na wartości, jakie mu przyświecają.

To pod tym kątem dobre czasy, szczególnie dla tych, którzy lubią modę i lubią kombinować.

Wolność ubraniowa – szansa czy zagrożenie?

Mimo wszystko jednak wcale nie jest tak łatwo móc odnaleźć się w w czasach, kiedy wszystko jest podane na tacy. Nie jest jakimś wielkim odkryciem to, że kiedy wybór jest zbyt szeroki, mamy problem z dokonaniem właściwego. To zasada, która działa na wielu płaszczyznach. W sklepach, w Internecie, w telewizji. Nie wiemy co oglądać, jakie blogi czytać, jakie portale odwiedzać, z jakiej skrzynki mailowej korzystać, jakich kosmetyków używać, który odkurzacz będzie lepszy, czy właśnie w jakich ubraniach będziemy się dobrze czuć i dobrze wyglądać.

Słyszałam już opinie, że ludzie tęsknią za tym, żeby pójść do sklepu, poprosić o mydło i po prostu bez zbędnych pytań je dostać. To ogromna oszczędność czasu i energii. Oczywiście to my sami przez nasze postawy konsumenckie pokazaliśmy, że chcemy mieć wybór, chcemy mieć możliwość decydowania, czy wybiorę taki czy inny produkt. Czy potrzebny mi tańszy czy droższy, bardziej wypaśny odpowiednik. Z wielu względów tego potrzebowaliśmy, a rynek dostosował się do naszych oczekiwań.

Jednak dziś dotarliśmy do momentu, w którym różnorodność nas przytłacza. Zamiast ułatwiać – utrudnia wybór, zabiera czas i rodzi niepokój. Niepokój związany z tym, że chyba coś jest z nami nie tak, skoro mogłoby się wydawać najprostsza czynność, jaką jest wybór szamponu do włosów, sprawia nam tak ogromny problem. 

Dlatego w teorii fajnie wygląda to, że możemy nosić wszystko i czuć się w tym dobrze. Jednak w praktyce nie jest łatwo dokonać wyboru. Potrzeba ogromnej samoświadomości, żeby wiedzieć w czym wygląda się dobrze, co nasz definiuje i co nas wyraża. Bez znajomości siebie błądzimy w modzie po omacku. Wtedy dużo bardziej podatni jesteśmy na reklamy, na sugestie innych, styl, który wybierają nasi znajomi, czy na najnowsze trendy, które pojawiają się w domach mody. Cały czas jednak czujemy, że ubrania w żaden sposób nas nie wyrażają, tylko przytłaczają. Bo mimo iż wyglądamy modnie, nie czujemy się w tym dobrze.

Jeżeli czujesz, że Ciebie również to dotyczy, najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie siebie w tym wszystkim, inaczej mówiąc skupienie się na sobie w celu głębszego poznania siebie. Możesz założyć sobie zeszyt inspiracji modowych, założyć konto na Pintereście i tam zbierać zdjęcia stylizacji, które Cię urzekają, chodzić po sklepach i przymierzać różne kombinacje ubraniowe i sprawdzać, co leży w Twoim guście, a co na pewno nie trafi nigdy do Twojej szafy, ale możesz też posiłkować się platformami internetowymi, które są pełne inspiracji, takimi jak na przykład Domodi. Oprócz różnego rodzaju ubrań i fasonów, znajdziesz tam treści, które mogą pomóc Ci znaleźć Twój własny styl i odkryć siebie.


W czasach gdzie można być każdym, najtrudniej jest być po prostu sobą. Jednak odpowiedź jak być sobą i nie zabłądzić, znajduje się tylko w jednym miejscu… w Tobie samej.

 

Wpis powstał przy współpracy z Domodi

Poznaj mój podcast

„W głąb siebie” – Dagmara Sobczak

Przejdź do podcastu