Kiedy założyłam własną działalność jednym z większych problemów, na jaki się natknęłam, było to jak nauczyć się żonglować zadaniami będąc introwertykiem. Tak, introwertyczna natura niestety od samego początku nieco mi to utrudniała. Jednak czy bycie introwertykiem zamyka drogę do działania na wielu różnych płaszczyznach?
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie można wrzucać wszystkich introwertyków do jednego worka. Są pewne cechy, które opisują temperament introwertyków, ale rzadko będzie tak, że wszystkie te wyróżniki opisują całą społeczność introwertyków. Ja będę miała część z tych cech i Ty będziesz miał część z tych przymiotów. Oboje możemy być introwertykami, ale nadal różnić się wieloma cechami, które przypisane są introwertykom.
Jedną z takich cech, które mówi się, że są oznaką introwertyzmu jest potrzeba skupiania się na jednym projekcie naraz. Introwertycy wolą pracować nad jedną rzeczą, nawet jeśli jest to skomplikowane zadanie i wymaga czasu, niż lawirować między różnymi zadaniami w ciągu dnia. Bowiem wtedy często czują rozproszenie, chaos i trudniej im się w tym odnaleźć.
Kiedy założyłam sklep Kamma nature, cały czas pracowałam na blogu i w social mediach – dlatego od razu odczułam na sobie to skakanie między tematami bardzo mocno.
Chwilę mi zajęło, żeby znaleźć w tym równowagę. Myślę jednak, że udało mi się to na satysfakcjonującym poziomie – dlatego chciałabym podzielić się w tym wpisie moim doświadczeniem.
Żonglowanie zadaniami będąc introwertykiem
Co mi pomogło, gdy odczuwałam zamęt i brak kontroli, gdy musiałam skakać między zajęciami?
ZAPLANOWANIE PRACY Z MYŚLĄ O RÓŻNYCH ZAJĘCIACH
Początkowo gdy założyłam sklep, gdy tylko pojawiało się jakieś zamówienie (dostawałam wiadomość mailową), od razu rzucałam wszystko, co robię, by jak najszybciej zrealizować ten zakup i wysłać go do klienta. Odrywało mnie to od pracy pisemnej, przez co później trudniej było mi wrócić, czy znaleźć tę myśl, która mi towarzyszyła jeszcze kilkanaście minut temu.
Dzisiaj mam wyłączone powiadomienia przychodzące. Maile z zamówieniami odczytuję więc, dopiero gdy wejdę na pocztę (robię to kilka razy dziennie, ale zawsze po zakończeniu czegoś, nad czym pracowałam). Natomiast to, co najbardziej mi pomogło to rozplanowanie swojej pracy tak, by nie mieszać ze sobą różnych zadań.
Pracę mam rozpisaną na bloki tematyczne. W konkretnych godzinach pracuję nad blogiem, w innych odpisuję na maile, a w jeszcze innych zajmuję się rękodziełem. Prawie każdy mój dzień roboczy zawiera w sobie pracę z różnych kategorii, ale nigdy nie mieszam ich między sobą i już między nimi nie skaczę. Do południa zajmuje się jednym tematem, a po południu drugim. To pozwala zachować mi równowagę i nie odrywać się niepotrzebnie od pracy.
KOMBINACJE Z MIEJSCEM PRACY
Nie wiem, czy będziesz mógł sobie na to pozwolić, ale u mnie cudownie sprawdziło się rozdzielenie dwóch biznesów na dwa biurka. Akurat moje działalności są całkowicie różne, więc to rozdzielenie dało mi swobodę i lżejszą głowę na co dzień.
Jedno biurko wykorzystuję do tworzenia biżuterii. Mam tam kamienie, biżuterię, opakowania i wszystkie inne przybory potrzebne mi do zrobienia i wysłania biżuterii (trochę tego jest!). Natomiast na drugim biurku są rzeczy typowo biurowe, książki, z których aktualnie korzystam, notatniki, dzienniki – i tam zajmuję się pisaniem, czy nagrywaniem podcastów, ale także prowadzeniem dzienników, czy spisywaniem swoich pomysłów/planów.
Dzięki temu będąc przy jednym biurku, żaden przedmiot znajdujący się na nim, nie odciąga mnie myślami do pracy, którą mam do wykonania w tym drugim „biznesie”.
USTALANIE PRIORYTETÓW
Każdego dnia mam zaplanowane 3 najważniejsze rzeczy, jakie muszę wykonać. To dla mnie bardzo ważne, bowiem każdy dzień pracy wygląda u mnie nieco inaczej. Wszystko zależy od tego, ile aktualnie mam zamówień w sklepie, czy wprowadzam nową linię produktów, czy mam współpracę z wydawnictwami, spotkania online, czy może pracuję nad e-bookiem (jak teraz) – jeśli interesuje Cię temat introwertyków w sieci i w biznesie online, sprawdź e-booki, które napisałam.

Każdego dnia ustalam więc priorytet oraz kilka pobocznych rzeczy, które muszę wykonać. Dzięki temu nie zajmuję się w pracy mniej pilnymi rzeczami, które są przyjemniejsze – tylko najpierw zawsze skupiam się na tym, co jest najważniejsze. Dzięki czemu często popołudnia mam wolne, albo wtedy zajmuję się tymi przyjemniejszymi zajęciami, które wymagają ode mnie mniej koncentracji niż tworzenie (na przykład czytanie książek do recenzji).
Te 3 rzeczy zmieniły moje podejście do działania w kilku sektorach jednocześnie. Często możesz usłyszeć, że introwertykowi ciężko będzie się odnaleźć w takiej pracy, gdzie wymaga się od niego przeskakiwania z tematu na temat – jednak jak widać, można szukać rozwiązań i stworzyć dla siebie taka przestrzeń, w której będziemy czuć się komfortowo. :)
Znany jest Ci temat żonglowania między zajęciami z perspektywy introwertycznej? Może dodałbyś coś jeszcze do tej listy? <3
3 komentarze
Comments are closed.




[…] Żonglowanie zadaniami będąc introwertykiem […]
[…] Żonglowanie zadaniami będąc introwertykiem […]
[…] Żonglowanie zadaniami będąc introwertykiem […]